wtorek, 10 sierpnia 2010

FOTOGRAFIA ŚLUBNA czyli jak wybrać najlepszego fotografa.

Pierścionek zaręczynowy dumnie spoczywa już na palcu. Wyznaczyliście wstępnie datę ślubu i rozpoczynacie rekonesans - jak zorganizować swój ślub. Ten artykuł poświęcony jest tylko fotografii ślubnej. Jest on napisany przez fotografa który zna tą branżę od podszewki - zapraszamy...



www.manufakturafotografii.pl



1. Poszukiwania czas zacząć…
Poszukiwać można przede wszystkim w Internecie. Dziś większość fotografów ślubnych ma swoje strony internetowe, a na nich galerie zdjęć ślubnych. Internet umożliwia poszukiwanie fotografów bez potrzeby odbycia wielu spotkań. Jeśli preferencje zostaną ustalone wcześniej, można będzie wstępną selekcję przeprowadzić nie wychodząc z domu.

Radzę skupić się przede wszystkim na określeniu, tego co Wam się podoba. Może podobają się Wam mocno wyretuszowane zdjęcia ślubne? A może wolicie naturalność i reporterskie kadry? Zdjęcia plenerowe chcecie mieć totalnie szalone z mocną stylizacją lub raczej delikatniejsze, bardziej romantyczne? Po określeniu swoich upodobań, obejrzyjcie portfolia fotografów i wybierajcie te, które wpadły Wam w oko.

Jest wiele katalogów skupiających firmy ślubne, przejrzenie więc takiej listy może być dobrym początkiem, dlatego zachęcamy by rzucić okiem tutaj:
FPFS - Forum Profesjonalnych Fotografów Ślubnych
Forum Ślubne - baza firm ślubnych


www.wasylewski.com



2. Polecani przez rodzinę i znajomych…
W przypadku poleceń znajomych czy rodziny zawsze zalecam dużą dozę ostrożności. To, że komuś spodobał się styl kiedyś oglądanych zdjęć, nie musi oznaczać, że i Wam przypadną do gustu. Rady i sugestie… radzę potraktować jako jedną z możliwości, które bierzecie pod uwagę. Sugeruję: obejrzyj portfolio wskazanego fotografa z taką samą uwagą jak portfolia innych fotografów. Polecany fotograf może odpowiadać Waszym upodobaniom i potrzebom, ale może okazać się też nieporozumieniem…

Zdarzają się także sytuacje, gdy to rodzice podejmują decyzję kogo zatrudnić - jest to sytuacja wręcz kuriozalna! Zdjęcia powinny być pamiątką przede wszystkim dla pary młodej, pośrednio dla rodziców. Nawet fakt, że to rodzice płacą za pracę fotografa, nie jest żadnym argumentem - dlatego też wybierajcie zdjęcia takie jakie WAM się podobają - to mają być WASZE zdjęcia ślubne.

Takie próby ingerencji zdarzają się coraz rzadziej, lecz wciąż się zdarzają…, dlatego być może warto o tym pisać i przypominać rodzicom, że ich ślub już się odbył...


www.przemekbialek.pl



3. Spotkać właściwego fotografa…
Przygotujcie się do spotkania. Jeśli fotograf ma cennik na stronie – zapoznajcie się z nim. Jeśli ma kalendarz z terminami – sprawdźcie, czy interesująca Was data jest wolna. Dzięki czynnościom poprzedzającym spotkanie, wszyscy zaoszczędzą czas.

Praca fotografa ślubnego polega między innymi, na towarzyszeniu Wam w każdej ważnej, intymnej chwili tego dnia, dlatego warto się upewnić, czy nadajecie na podobnych falach. To jest druga, obok samych zdjęć, najważniejsza sprawa przy wyborze fotografa. Warto rozmawiać, dzięki rozmowie fotograf poznaje Was – a Wy fotografa, im lepszy złapiecie ze sobą kontakt, tym lepsze zapewne będą zdjęcia.

Na spotkaniu nie bójcie się zadawać pytań związanych z tym czego nie wiecie, proście o wyjaśnienia, określcie swoje oczekiwania tak, aby porozumienie między fotografującym a Młodą Parą było możliwie jak najpełniejsze.


www.sylwiamucha.pl



4. Warto obejrzeć prace fotografa…
Warto obejrzeć prace fotografa, warto poprosić o prezentację materiału ślubnego w takiej formie w jakiej oddawana jest klientowi. To dość ważne, gdyż tylko w ten sposób upewnicie się, czy fotograf ten nie jest ”fotografem jednego zdjęcia”. Seria 100 – 200 zdjęć na tym samym poziomie oznacza fotografa wysokiej klasy – świadomego nie tylko stylu fotograficznego, ale także obróbkowego.

Przedstawienie jedynie 30 zdjęć może budzić uzasadnione pytania: A co z resztą – były mało interesujące? Technicznie niezadowalające?

Zwróćcie uwagę na proporcje: czy odpowiada Wam liczba zdjęć samej pary młodej w stosunku do liczby zdjęć innych osób, czy odpowiadają Wam fotografie detali, wystroju kościoła czy sali czy może wolicie fotografie utrwalające ludzkie emocje, zabawne sytuacje lub wzruszające momenty.


www.wojciechmarzec.com



5. Czytanie, czytanie umowy…
Umowa to zbiór punktów które jasno precyzują i regulują jak będzie wyglądać współpraca między parą młodą a fotografem. Czytanie umowy, zrozumienie zawartych w niej zapisów, ma za zadanie chronić obie strony. Niedopuszczalne jest więc stosowanie zapisów, które będą chronić tylko jedną stronę (np. brak zabezpieczenia zleceniodawców w przypadku nagłej rezygnacji fotografa).

Bardzo ważny jest zapis dotyczący przedmiotu umowy. Należy wymienić wszystkie ustalone kwestie dotyczące Waszego ślubu. Radzę zwrócić uwagę na czas pracy fotografa i przemyśleć te oczekiwania np. pod kątem tej części uroczystości, jaką są oczepiny i serwowanie tortu przez Młodą Parę.

Istotny jest także punkt stwierdzający, kto będzie robił zdjęcia oraz termin ich oddania. Zwróćcie uwagę na punkt związany z publikacją zdjęć. Zrozumiała jest chęć panowania nad swoim wizerunkiem w sieci – mam jednak wrażenie, że do Polski dociera przesadna obawa i wynikająca z niej chęć ochrony swojego wizerunku.
Warto zauważyć, że bez zgody innych par, Wy sami nie moglibyście zobaczyć zdjęć fotografa, by dzięki nim ocenić warsztat na stronie internetowej. Warto jednak pamiętać, że zakaz publikacji nie oznacza zakazu pokazywania zdjęć – a jedynie zakaz publikacji (internet, prasa, tv itp.).


www.zbigniewkruk.com


6. Fabryki fotografów...
Istnieją na rynku firmy-fabryki, które zatrudniają wielu fotografów. Może zdarzyć się tak, iż podpisując umowę z taka firmą nie będziecie widzieli kto tak naprawdę przyjdzie na uroczystość. W biurze – miły pan/pani przy kawie pokazuje przykładowe produkcje ich firmy – ale w dniu ślubu przyjdzie ktoś, z kim nie ustalaliście szczegółów umowy.

Taka firma ZAWSZE ma wolny termin – "fotografów" jest wielu, więc zawsze się znajdzie ktoś do realizacji Waszego zlecenia. Jeśli nie fotograf, to być może kolega kolegi podejmie się wyzwania. Nie wiedząc kto przyjdzie na Wasz ślub, zdajecie się na szczęście – i zmartwię Was – nie znam ani jednego DOBREGO fotografa, który pracuje w takiej fabryce.

Dobry fotograf zawsze wybierze pracę pod swoim nazwiskiem czy marką. Decydując się na fabrykę wiecie, że nic nie wiecie, bo wszystko stoi pod znakiem zapytania. Wszelkie zapewniania o wysokiej jakości zdjęć można włożyć między bajki. Nikt przecież przed sądem nie będzie analizował wartości artystycznej zdjęć. Po ślubie otrzymacie zdjęcia i będziecie mieli dwie możliwości – albo za nie zapłacić albo nie. Jedyne co mogę sugerować, to żądanie wpisania do umowy nazwiska fotografa, wybranego na podstawie zdjęć obejrzanych w siedzibie firmy, który zrealizuje umówione zlecenie.




www.rafaloglaza.pl



7. Fotograf – fotografowi nie równy…
Najpierw dygresja: Niedawno zgłosiła się do mnie para, która szukała fotografa na 2 tygodnie przed ślubem. Jestem wyjątkowo wścibski, więc nie kryłem więc zainteresowania przyczyną tak spóźnionego poszukiwania fotografa. Para wyjaśniła, że fotograf był, ale z powodu sprzedaży sprzętu nie mógł już świadczyć usług fotograficznych. W dalszej wymianie zdań okazało się, że fotograf nie posiadał firmy. Urząd Skarbowy nałożył sporą karę na fotografa i jedyne co mu pozostało, to sprzedać sprzęt i inne dobra, by spłacić karę nałożoną przez urząd. Pech? Nie. To świadomy wybór oferty dużo tańszej, niż oferowanej przez konkurencję.

Warto wiedzieć, że próg opłacalności dla usługi reportażowej przy posiadaniu firmy (podatki, zus, oprogramowanie, sprzęt) w tym biznesie jest jasny i klarowny – 2000 zł. Oferty za zdjęcia reportażowe + plener + album poniżej tej kwoty powinny automatycznie włączyć Waszą czujność.

Warto rozważyć sprawę szerzej, nie tylko w aspekcie uczciwości podatkowej; jeśli ktoś oszukuje, w jednej kwestii, to dlaczego nie miałaby i Was oszukać w innej? Podpisując umowę z fotografem, macie prawo żądać potwierdzenia faktu posiadania firmy (zaświadczenie o rozpoczęciu prowadzenia działalności).

W przypadku podpisywania umowy poza lokalem, fotograf jest zobowiązany posiadać takie zaświadczenie przy sobie. Wymóg posiadania firmy nie jest dziś zbyt popularnym kryterium, lecz być może ze względu na rosnące zainteresowanie urzędu skarbowego rynkiem usług ślubnych, trzeba zacząć myśleć o tym, by nie skończyć bez fotografa na 2 tygodnie przed ślubem....




www.marcinkowalczyk.com



8. Dwa w jednym
Nasz kamerzysta namawia nas na swoje usługi fotograficzne – ma specjalny uchwyt do aparatu i może wykonać jednocześnie i film i zdjęcia. Cóż, mogę odpowiedzieć tylko tak: jeśli coś jest od wszystkiego, to znaczy, że do… niczego. Nie da się wykonać i zdjęć i filmu jednocześnie. Nie da się. Cokolwiek by ów człowiek proponujący taką łączoną usługę mówił – nie da się. Radzę unikać takich propozycji, gdyż taka oferta opiera się na ilości z całkowitym pominięciem jakości.

Mógłbym żartobliwie powiedzieć, że dążąc do racjonalizacji zlecenia, równie dobrze można by zatrudnić kelnerki jako zespół. Przecież w czasie roznoszenia posiłków nie muszą grać, a w czasie grania nie muszą roznosić posiłków…




www.fotopracownia.com



9. Wujek fotoamator…
Oczywiście wujek może robić ładne zdjęcia, nie twierdzę, że nie. Może jest nawet najlepszym fotografem ślubnych ujęć. Lecz jeśli nie jest? Warto się zastanowić, czy angażowanie wujka rzeczywiście się opłaca. Pewnych zdjęć powtórzyć się nie da, pewnych chwil powtórzyć nie można, a żal i rozgoryczenie z powodu zdjęć niskiej jakości może być ogromne.

Zdjęcia ślubne nie są najdroższą pozycją wśród kosztów związanych z uroczystością. Bilansując wydatki warto zapytać siebie o priorytety, o to co jest dla Młodej Pary ważne, jak chce utrwalić i zatrzymać chwile. (wyjątkowo droga sukienka, limuzyna, fontanna czekoladowa czy może pamiątka do której będziecie powracać po latach).

Jednym z podstawowych błędów fotoamatorów, jest przekonanie że to sprzęt czyni fotografa. Posiadający lustrzankę, pielęgnuje w sobie przekonanie, że… jest fotografem. Nie, nie jest. Jest co najwyżej fotoamatorem.

I tu dygresja: Takie myślenie spowodowało właśnie aktualny wysyp usług fotografii ślubnej. Jeden aparat, jeden obiektyw, jedna lampa błyskowa, do tego strona "profesjonalna fotografia ślubna" – "fotograf" pełną gębą....

Być może wujek ma świetny aparat, ale czy jest fotografem czy fotoamatorem?
Fotograf to przede wszystkim doświadczenie, umiejętność kadrowania, dobre oko, umiejętność wyłapywania niezwykłych sytuacji. Dziś to także ktoś, kto potrafi obrobić zdjęcia, świadomie korzystać z programów graficznych, dbać o backup materiału, ale także swojego sprzętu – tak na wszelki wypadek... żeby jedna awaria nie pozbawiła Młodej Pary zdjęć.

Fotografia ślubna to bardzo wąski gatunek fotografii, do którego trzeba się specjalnie przygotować. Jest to przygotowanie głównie po stronie sprzętu (specjalnych obiektywów) oraz zdolności obróbki zdjęć. Jeśli więc to co planowaliście przez ostatnie 1.5 roku, ma dla Was znaczenie, jest dla Was ważne – warto zastanowić się, czy osoba, która będzie wykonywać zdjęcia ślubne powinna być fotografem z przypadku.




www.adamludwik.pl



10. Ograniczenia finansowe, a full-zestaw…
Powiedzmy sobie szczerze – wysokiej klasy usługi fotograficzne nie należą do najtańszych. W naszej polskiej mentalności jednak daje zauważyć się podejście „zastaw się a postaw się”. Ograniczony budżet nie jest niczym nadzwyczajnym - większość par ma ograniczony budżet.

Dlatego warto się zastanowić, co jest korzystniejsze z punktu widzenia pary młodej. Wiele razy spotkałem się z tym, że przyszli małżonkowie MUSZĄ mieć pełen zestaw foto, a więc: przygotowania + ślub + wesele do 6 nad ranem + poprawiny + plener + sesja narzeczeńska + 3 albumy skórzane + prezentację zdjęć… Być może da się to ograniczyć? Decydując się na 3 albumy skórzane dobrej jakości, należy się liczyć z dodatkowym wydatkiem rzędu 1500 – 2500 zł. Przecież albumy można zamówić za jakiś czas. (własny ślubny album zamówiłem dopiero po 2 latach!) Wesele do 6 nad ranem + poprawiny? Totalny zbytek. Może warto zastanowić się nad ograniczeniem pobytu fotografa jedynie do początku wesela? Sesja narzeczeńska? Czemu nie? Ale czy to rzeczywiście jest niezbędne?

Dlaczego tak wymieniam? Gdyż kiepskich zdjęć nie da się naprawić. Z kiepskimi zdjęciami na płycie, dostaniecie kiepskie zdjęcia w drogim albumie, kiepskie zdjęcia z sesji narzeczeńskiej... a to wszystko będzie mega nudnym zbiorem 2000 zdjęć – o których będzie można jedynie powiedzieć, że są i coś pokazują. Być może zamiast decydować się na full zestaw (kilkaset zdjęć), lepiej wybrać ofertę 100 zdjęć, z krótszym pobytem fotografa, bez albumu czy sesji narzeczeńskiej, ale za to dobrej jakości – gdyż w tym wypadku mniej – znaczy lepiej.

Oczywiście, powtarzam to jak mantrę, jeśli nie widzicie różnicy - nie ma sensu przepłacać. Lecz jeśli widzicie różnicę – zastanówcie się nad tym. W sytuacji ekstremalnej, jeśli finanse mocno Was ograniczają, zrezygnujcie ze zdjęć reportażowych w ogóle. Zamiast tego zdecydujcie się na wysokiej jakości plener. W tej samej cenie (co kiepskiej jakości zdjęcia reportażowe) dostaniecie 10 – 30 wybitnych zdjęć, które tak samo dobrze będą pokazywać potęgę Waszej miłości, a zarazem będą mogły zdobić Wasze mieszkanie. Zdjęcia reportażowe w cenie dobrych zdjęć plenerowych, zwykle oznaczają brak obróbki, brak selekcji, brak warsztatu... czyli takie zdjęcia, które schowacie głęboko do szuflady.


...tort został zjedzony, kwiaty zwiędły,
a suknia leży w szafie...
jedyne co pozostało to fotografie...
[Joe Buissink]

Artykuł zapożyczony z Forum Ślubnego do którego należę i napisany przez Zbyszka Kruka

wtorek, 3 sierpnia 2010

piątek, 30 lipca 2010

Julia i Paweł

Gryfino to małe miasto dlatego można powiedzieć że każdy zna się tu z widzenia. Pawła znam od małego, a to dlatego że ma brata bliźniaka i bardzo trudno Ich rozróżnić, na szczęście na ślubie każdy miał inne oprawki okularów oraz piękna Julia nie odstępowała Pawła na krok, a jak to wyglądało sami zobaczcie.


piątek, 16 kwietnia 2010

Wielkanoc Doriana

Wielkanoc to wielki dzień Doriana, być może go nie będzie pomiatał, dlatego przyszywana ciocia "Eliza"postanowiła że uwiecznimy go dla niego. Dla mnie był to szalony dzień gdyż pierwszy raz spotkałem się ze zjawiskiem 29 chrztów na raz w jednym kościele a miało to miejsce w Policach.
Zapraszamy do oglądania tradycyjnie naciskając na zdjęcie.

piątek, 12 lutego 2010

Fotoksiażka

Broniłem się, ale pytania moich klientów zmusiły mnie do wprowadzaniem ich do oferty i chyba nie żałuję, są fajne i praktyczne. Mogę do nich zmieścić większą ilość zdjęć niż do tradycyjnych albumów co mi się bardzo podoba gdyż mogę zdjęciami jeszcze szczegółowiej opowiedzieć ten piękny dzień z życia pary młodej.

piątek, 5 lutego 2010

Eliza i Dawid

Ech.... ile to już czasu minęło od tego ślubu? przeszło rok już. 3 stycznia 2009 Eliza i Dawid ślubowali sobie miłość to pierwszy mój duży ślub, dlatego umieściłem dużo materiału specjalnie dla Elizy :D

czwartek, 4 lutego 2010

Łomża Dorotka i Artur

Co to był za ślub, chyba go nie zapomnę do końca życia. Po pierwsze, że jechałem na niego 600 kilometrów, po drugie że rozbiłem na nim swój samochód (notabene o auto drugiego fotografa Krzyśka Serafińskiego). Jest takie przysłowie "nieszczęścia chodzą parami" a może jeżdżą ??? :) Zapraszam do oglądnięcia materiału, niestety bez plenerka-aura nam nie dopisała.

środa, 3 lutego 2010

Marzena i Kuba

Jak ten czas leci.... poprzedni rok tak szybko przeleciał a i nowy wolniej nie leci bo już luty. Wklejam materiał z września, przesympatyczna Marzena z mężem tak mi umilili mi czas na plenerze że są pewnie teraz obrażenie że tak późno ich materiał trafia na bloga. No ale nic nie mam na swoje usprawiedliwienie, dla zainteresowanych ich ślubem zapraszam do oglądania galerii.